Konferencja „Samorządy lokalne a Unia Europejska – w przeddzień 10-lecia akcesji”

Podczas odbywającej się 14 listopada br. konferencji „Samorządy a Unia Europejska – w przeddzień 10-lecia akcesji” zaprezentowano wyniki zrealizowanych na zlecenie Związku Miast Polskich badań ukazujących bilans prawie 10-lecia Polski w Unii Europejskiej z perspektywy samorządów.

Konferencję zorganizowały: Związek Miast Polskich, Instytut Spraw Publicznych, Związek Powiatów Polskich i Związek Gmin Wiejskich RP. Odbyła się ona w ramach projektu „Samorządy lokalne a Unia Europejska w przeddzień 10-lecia akcesji”, realizowanego ze wsparciem środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP. Celem projektu i jednym z założeń konferencji była prezentacja bilansu członkostwa Polski w Unii Europejskiej z perspektywy samorządów lokalnych, a także stworzenie płaszczyzny do wspólnej dyskusji środowiska samorządowego, rządowego i ekspertów. Ogólnopolski zasięg konferencji i liczna reprezentacja samorządów były okazją do upowszechniania dobrych praktyk i pozytywnych efektów akcesji. Umożliwiły wymianę doświadczeń dotyczących pokonywania barier i podejmowania nowych wyzwań.

Konferencja, którą środowiska samorządowe wspólnie zorganizowały w przededniu obchodów 10-lecia członkostwa Polski w Unii, była z jednej strony okazją do uświadomienia sobie procesów i zmian, jakie zaszły w tym okresie w polskich samorządach, z drugiej zaś zaprezentowania ciekawych sposobów wykorzystania funduszy unijnych i promowania zjednoczonej Europy.

Wielki wysiłek samorządów

Andrzej Porawski, dyrektor Biura ZMP przypomniał podczas spotkania, że aktywność europejska polskich samorządowców była o wiele wcześniejsza niż formalne członkostwo Polski w UE. Od zawsze tez przybierała różne kierunki, również te, które dziś nazywane są „dalszym rozszerzenie,” albo Partnerstwem Wschodnim.

Uświadomił, że w latach 2008-2012, kiedy zastrzyk unijny był istotny, bo wynosił w kasach samorządowych po kilkanaście miliardów w każdym roku, samorządy wydały na inwestycje 165 mld zł. Budżet państwa inwestował w tym czasie 14 mld rocznie.

- Z tych 165 mld, które wydaliśmy na inwestycje, 41 miliardów stanowiły środki z kredytów, 60 mld to środki unijne, a 65 mld – środki własne – mówił.- W tych samych latach spadły nam dochody własne na skutek różnych zmian ustawowych, a więc także i te dochody, z których miały być spłacone kredyty. Należy jednak pamiętać, że dzięki temu wysiłkowi samorządów udało się Polsce wykorzystać większość funduszy unijnych.

Leszek Świętalski, wójt gminy Stere Bogaczowice, członek Zarządu Związku Gmin Wiejskich RP zwrócił z kolei uwagę na fakt., że przeobrażenie pomocy unijnej z twardych projektów na miękkie ma na celu inwestowanie w umiejętności.

- Na początku chłonęliśmy wiedzę, znakomicie wykorzystując pieniądze przedakcesyjne – mówił. – Dzisiaj, w kończącej się perspektywie nie ma problemu niewykorzystanych środków, tylko ich niedosytu. Teraz, mając wiedzę i doświadczenie, my przyjmujemy inną rolę: w wymiarze polityki zagranicznej koncentrujemy się na dwóch aspektach: jesteśmy nastawieni na bardziej zaawansowane technologie, na innowacyjność, na doświadczenia w rzeczach bardzo niebanalnych. Po drugie obecnie przeorientowaliśmy się na wspomaganie innych, którzy pukają do drzwi Europy.

Do Unii wchodziliśmy przygotowani

Polski samorząd, w przeciwieństwie do samorządu europejskiego, po wejściu do UE odniósł i odnosi sukcesy w rozumieniu efektywności działania. To ciekawe zjawisko wyjaśnił goszczący na spotkaniu poseł do Parlamentu Europejskiego Jan Olbrycht.

- Samorząd polski ma sukces, gdyż powstał przed wejściem naszego kraju do UE, a nie dlatego, że dopiero w UE się rozruszał – mówił.- Myśmy w latach 1989 90 tworzyli samorząd po to, by budować mechanizmy zarządzania publicznego. Nikomu z nas nie śniła się nawet żadna Unia Europejska i pieniądze europejskie.

Przypomniał, że największe sukcesy samorządu w latach 1990-97 wiązały się z absolutnym skokiem cywilizacyjnym, całkowitą zmianą sposobu myślenia, stworzeniem tożsamości samorządu, a także z radykalną próbą zmiany administracji  publicznej. Wejście do UE nałożyło się na polskie samorządy już bardzo dobrze pracujące.

- Bardzo niewiele osób pamięta, że w czasie, kiedy tworzyliśmy samorząd europejski, zaczęliśmy też odbudowywać ułomny nieco system współpracy miast i gmin bliźniaczych, który był starym systemem francusko-niemieckim. Polegał on na tym, żeby budować relacje między mieszkańcami. Ostatecznie w skutek tamtych działań powstał ogromny w skali europejskiej ruch – tzw. dyplomacja obywatelska, która przyniosła wielkie efekty. Polskie samorządy dużo do tego ruchu wniosły, ale też wiele zyskały, np. inwestorów z zagranicy, a po latach – know how.

Jan Olbrycht przypomniał też, że jeszcze na długo przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej polskie samorządy weszły do samorządowych struktur europejskich dzięki odbudowaniu związków samorządowych, jak choćby reaktywowanie przedwojennego Związku Miast Polskich. Związki te natychmiast weszły do organizacji międzynarodowych.

- W latach 1995, 1996, 1997 z naszymi kolegami Francuzami razem negocjowaliśmy politykę wobec samorządów w Unii Europejskiej – wspominał euro poseł.- Brałem udział w tych negocjacjach będąc burmistrzem Cieszyna wysłanym tam przez Związek Miast Polskich. My – samorządowcy byliśmy przy europejskich negocjacjach jeszcze długo przed jakimkolwiek naszym wejściem do Unii. Wchodziliśmy do UE w dużym stopniu już przygotowani.

Jednocześnie polscy samorządowcy zdawali sobie sprawę ze słabości polskiego systemu i wiedzieli, że bez „bata” słynnej brukselskiej biurokracji pewnych rzeczy w ogóle nie da się zrobić.

- Jako były burmistrz mogę powiedzieć, że moi następcy bez pieniędzy europejskich nie mieliby najmniejszych szans na zrealizowanie wielu projektów. Unia Europejska przydała nam się jako instrument do zmieniania, pod warunkiem, że mieliśmy pomysł.

Polscy samorządowcy szybko się nauczyli. Dalej rozwijają kontakty z miastami bliźniaczymi i współpracę transgraniczną, ale już teraz w oparciu o mechanizmy unijne. Polscy przedstawiciele dobrze sobie radzą w Komitecie Regionów, są widoczni, bo mają bogate doświadczenia. Wiedzą, jak grać na strunach europejskich. Lobbują, czego – zdaniem J. Olbrychta – często nie potrafią w tak dużym stopniu europejscy samorządowcy.

Dobre doświadczenia miast

Podczas sesji poświęconej przykładom dobrych praktyk wypracowanych podczas ostatnich 10 lat członkostwa Polski w Unii, swoimi doświadczeniami podzielił się m.in. Lublin. Miasto to, dzięki położeniu na granicy wschodu i zachodu Europy, na przecięciu odwiecznych szlaków komunikacyjnych i kulturowych, od setek lat pełni rolę bramy pomiędzy tymi dwoma światami.  Lublin zawsze rozwijał się dzięki otwartości.

Krzysztof Łątka, dyrektor Wydziału Projektów Nieinwestycyjnych UM Lublina przedstawił liczne projekty z udziałem partnerów zagranicznych, które z powodzeniem zrealizował Lublin w ostatnich kilku latach. Wiele z nich to projekty transgraniczne, wynikające z przyjętej na lata 2007-2013 „Strategii współpracy transgranicznej Lublin-Łuck-Lwów-Iwano-Frankowsk”. Pięć kluczowych projektów założono w obszarach dobrego rządzenia, wspierania przedsiębiorczości, kultury, turystyki oraz ochrony środowiska. Ciekawą inicjatywą był projekt „Miasta rozwojowe” zakładający wykorzystanie polskich i ukraińskich doświadczeń w budowaniu nowoczesnego samorządu. Jego cel to przedstawienie ukraińskim partnerom praktyk i doświadczeń Lublina w zakresie systemów zarządzania jakością, systemowych rozwiązań zarządzania i rozwoju miasta, strategii marketingowej miasta oraz strategii satysfakcji klienta. W ostatnich 6 latach zostało zrealizowanych wiele ciekawych projektów nawiązujących do kultury i tradycji polsko-ukraińskiego pogranicza. Takim ciekawym wydarzeniem był np. projekt „Lublin i Łuck od kuchni – bezgraniczny świat polsko-ukraińskiego pogranicza”, który promował oba miasta jako miejsca posiadające bogaty dorobek regionalnej kuchni oraz atrakcyjną ofertę kulinarną. Z kolei odbywający się co roku w Lublinie Jarmark Jagielloński jest połączeniem tradycji historycznych jarmarków ze współczesną wymianą kulturalno-gospodarcza. Projekt „Lublin-Lwów miasta filmowe” miał na celu wykreowanie wizerunku Lublina i Lwowa jako miejsc atrakcyjnych dla lokalizowania produkcji filmowych.

- W kończącym się okresie unijnego programowania Urząd Miasta Lublina jest liderem pod względem liczby realizowanych projektów Programu „Polska-Białoruś-Ukraina 2007-2013” – mówił Krzysztof Łątka.- Powstanie Centrum Kompetencji Wschodnich było wyrazem wagi, jaką przykłada się na Lubelszczyźnie do współpracy ze wschodnimi partnerami. Z dziesiątek zrealizowanych wspólnie przez lata projektów zrodziło się wzajemne zaufanie, pasja i umiejętność pracy.

Wiele też ciekawych działań podjęły w ostatnich latach, w dużej mierze dzięki funduszom unijnym, władze Gołdapi. Mówił o tym podczas warszawskiej konferencji burmistrz tego miasta, Marek Miros.

- W 1990 roku tworzyliśmy od podstaw samorządy. Po 14 latach funkcjonowania wykorzystaliśmy dodatkowo instrument finansowy, jaki Unia Europejska nam dała. Dzięki pieniądzom z Unii w Gołdapi stworzyliśmy specjalna strefę ekonomiczną, infrastrukturę narciarską na naszej Pięknej Górze i w uzdrowisku. W 2010 r. otrzymaliśmy środki zewnętrzne na szereg inwestycji uzdrowiskowych, w tym na budowę czwartych w Polsce tężni solankowych. Dzięki polityce prowadzonej przez samorząd udało nam się zmniejszyć bezrobocie  z 45% do 22%. Gdyby nie Unia Europejska i jej instrumenty, bezrobocie byłoby na dużo wyższym poziomie.

Drugi aspekt, na który zwrócił uwagę Marek Miros to bezpieczeństwo inwestycji. Pokazał przykłady różnych inwestycji zrealizowanych w mieście w ostatnich latach ze wsparciem środków unijnych. Pochłonęły one ok. 300 mln zł, z czego 180 mln zł pochodziło z dofinansowania ze środków europejskich. W ciągu ostatnich kilku lat samorząd Gołdapi z pomocą różnych środków zewnętrznych, zrealizował inwestycje o wartości równej pięciu budżetom miasta. 75% tych pieniędzy zostało przerobionych przez gołdapskie firmy, które zatrudniają gołdapian, dzięki czemu bezrobocie spadło o połowę.

Podsumowanie ministerstwa

Eugeniusz Sadowski z Departamentu Koordynacji Polityki Strukturalnej w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego przytoczył dane z raportu o rozwoju regionalnym i lokalnym aktualne na koniec października 2013. Wynika z niego, że łączna wartość projektów zrealizowanych przez JST z pomocą funduszy unijnych wyniosła 77 mld zł. To ok. 40% wartości wszystkich projektów realizowanych przez Polskę ze środków pochodzących z budżetu UE. Główne obszary wydatkowania tych środków to: transport – 28 mld, rozwój zasobów ludzkich – 16 mld , ochrona środowiska – 12 mld, rewitalizacja – 8,9 mld, społeczeństwo cyfrowe – 4,6, infrastruktura społeczna 3 mld oraz ponad 2 mld – przedsiębiorczość i ponad 1 mld- energetyka.

Przedstawiciel MRR przedstawił też główne zasady wdrażania projektów przez JST w przyszłej perspektywie finansowej UE. Będą to przede wszystkim: efektywność finansowa (inwestycje nie powinny generować kosztów, które będą obciążały JST w przyszłości) oraz trwałość realizowanych inwestycji; po 2020 roku Polska będzie znacznie uboższym beneficjentem środków unijnych, w związku z tym pieniądze pomocowe z perspektywy, która zacznie się w przyszłym roku powinny być przeznaczane na projekty zamknięte, które nie będą wymagały kolejnych dofinansowań ze środków unijnych

Unia daje czy zabiera

Ośmiu na dziesięciu przedstawicieli samorządu terytorialnego twierdzi, że integracja z Unią Europejską przyniosła Polsce więcej korzyści niż start. Prawie dwie trzecie z nich jest przekonanych, że Polska dobrze wykorzystuje szanse, jakie daje członkostwo w Unii Europejskiej – to część wniosków, jakie przyniosły badania Instytutu Spraw Publicznych przeprowadzone na zlecenie Związku Miast Polskich w ramach projektu „Samorządy lokalne a Unia Europejska w przeddzień 10-lecia akcesji”

Podstawą badań była ankieta, jaką rozesłały Instytut Spraw Publicznych, Związek Miast Polskich, Związek Powiatów Polskich i Związek Gmin Wiejskich RP do JST wszystkich szczebli.

Pytania w ankiecie dotyczyły korzyści i kosztów związanych z członkostwem Polski w Unii Europejskiej, wpływu integracji na sytuacje samorządów oraz roli, jakiej w ciągu minionego dziesięciolecia odgrywały w Polsce fundusze europejskiej.

Pełny tekst raportu znajduje się w załączniku. Unia_daje_czy_zabiera